Dopiero co ogłoszono partnerstwo Rockstar Games z gigantem rynku VOD – Netflixem – a już otrzymaliśmy kolejne ekscytujące informacje. Take-Two Interactive pochwaliło się podczas ostatniego spotkania z inwestorami niezwykłymi liczbami, które osiągnięto w związku z uruchomieniem sprzedaży zamówień przedpremierowych GTA VI. Poznaliśmy również wstępne prognozy finansowe wydawcy oraz jego plany na najbliższą przyszłość.
„Nie widzieliśmy czegoś takiego, jeśli chodzi o preordery GTA 6”
Ogromne zainteresowanie graczy najnowszą odsłoną kultowej serii, a także zrozumiały szum medialny, znalazły natychmiastowe odzwierciedlenie w wynikach finansowych Take-Two. Od 25 czerwca, kiedy uruchomiono sprzedaż preorderów za pośrednictwem sklepów cyfrowych PlayStation Store i Xbox Games Store oraz u wybranych sprzedawców detalicznych, gracze zamówili wyjątkowo dużą liczbę kopii Grand Theft Auto VI.
Choć zarząd spółki nie ukrywa zachwytu nad dynamiką sprzedaży, nie poznaliśmy jednak dokładnej liczby dotychczas zamówionych sztuk. Pytającego o konkretne dane inwestora prezes Strauss Zelnick skwitował jedynie śmiechem i odmową odpowiedzi, sugerując, że oficjalne statystyki zostaną ujawnione dopiero w kolejnym raporcie kwartalnym, gdy liczby będą jeszcze bardziej imponujące.
Rockstar trzyma się swoich planów
W kwestii daty premiery GTA 6 spotkanie inwestorów nie przyniosło na szczęście żadnych niepokojących wieści. Termin debiutu najnowszej części serii został w pełni utrzymany i jest to 19 listopada.
Wszystko wskazuje na to, że do żadnych opóźnień w produkcji już nie dojdzie. Obecnie praca deweloperów z Rockstar Games skupia się przede wszystkim na intensywnym debugowaniu błędów, optymalizacji silnika oraz dopinaniu wszystkiego na ostatni guzik. Dla fanów obawiających się powtórki z historii i przesunięć znanych z poprzednich tytułów studia to zdecydowanie najważniejsza i najbardziej uspokajająca wiadomość.
Szef Take-Two z kontrowersyjnymi opiniami
Ostatnia decyzja Sony o zaprzestaniu od 2028 roku dystrybucji gier na nośnikach fizycznych wywołała ogromne poruszenie wśród konsumentów. Reakcje społeczności były gwałtowne: od petycji do Unii Europejskiej, przez wezwania do bojkotu, aż po atak hakerski na PlayStation Network, który na kilkanaście godzin uniemożliwił graczom korzystanie ze swoich cyfrowych bibliotek gier. Decyzję Sony nieoczekiwanie poparł CEO Take-Two, który nazwał gry na płytach „niewygodnymi i niemającymi większego sensu dla współczesnych konsumentów”. Jednocześnie Zelnick nie wykluczył, że GTA VI wciąż pojawi się w tradycyjnym wydaniu pudełkowym, by zaspokoić potrzeby kolekcjonerów.
Szef wydawnictwa skomentował również rosnące ceny podzespołów – w tym pamięci RAM i kart graficznych – oraz samych konsol. Jego zdaniem rozwiązaniem narastającego problemu bariery cenowej może być przeniesienie znacznej części rozrywki do usług chmury obliczeniowej (cloud gaming). Dzięki takiemu podejściu gracze nie musieliby ponosić wysokich kosztów zakupu drogiego sprzętu, a wysokobudżetowe produkcje stałyby się dostępne na znacznie szerszej gamie urządzeń
